Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Sposoby nauki tekstów na pamięć.

czwartek, 30 listopada 2006 23:17


Darmowy kurs szybkiego czytania


Bez względu na to, gdzie jesteś i co robisz, w swojej pracy, w swoim wolnym czasie, zawsze i wszędzie używasz swojego mózgu. Czegokolwiek nie robiłeś, robisz, czy będziesz robić, zawsze potrzebujesz do tego w pełni sprawnego mózgu. Bez tego człowiek nie jest człowiekiem.

Sprawne funkcjonowanie naszego mózgu często utożsamiamy ze sprawną pamięcią. Nic dziwnego, gdyż już w starożytności czyniono identycznie. Większość z nas słyszało już po wielokroć o niesamowitych możliwościach samego człowieka, a zwłaszcza jego mózgu / umysłu. Przyjmuje się, że człowiek w czasie swojego życia wykorzystuje zaledwie ułamek swoich możliwości: 1%, 10% albo 15%. Nieważne, ile to jest dokładnie, ale ważne jest pytanie: JAK TO WYGLĄDA U CIEBIE?

Jak oceniasz swoją pamięć? Genialna, bardzo dobra, dobra, przeciętna, normalna, słaba, czy po prostu zła? Uważasz się za osobę ze sprawną i dobrą pamięcią, czy też niekiedy masz „drobne” kłopoty z pamiętaniem o pewnych rzeczach?

Twoja samoocena powinna się sprowadzić do ustalenia, czy masz jakiekolwiek trudności z zapamiętywaniem, przetwarzaniem oraz przypominaniem sobie nowych informacji?

Czymkolwiek się zajmujesz, czy to w czasie pracy, czy poza nią, to zawsze i wszędzie potrzebujesz informacji. W końcu żyjemy w świecie informacji, więc obecnie wygrywa ten, kto posiada ich najwięcej i potrafi je odpowiednio wykorzystać.

Zbierając cały czas nowe informacje, trzeba sobie w pewnym momencie powiedzieć: dosyć, mam już ich wystarczająco dużo. Pora teraz je wykorzystać. Wtedy człowiek spostrzega, że potrzebuje ich coraz więcej oraz zaczyna rozumieć doskonale, że w świecie skomplikowanej i nieustannej zmiany, wczorajsze informacje dzisiaj już nie wystarczą. Trzeba ciągle zdobywać nowe, aby być na bieżąco.

Stojąc w obliczu ciągle rosnącej ilości informacji do przyswojenia, stajemy się bardzo łatwym celem dla tzw. zalewu informacji, czyli sytuacji, w której nie potrafimy z dostępnych nam danych wyselekcjonować tych, które są nam aktualnie potrzebne. Zwykle kończy się to w ten sposób, że przyswajamy kompletnie nieprzydatne nam informacje. Jest to zjawisko powszechne. Ale co będzie dalej? Prawo Moore`a będące wyznacznikiem epoki informacji, w której żyjemy, mówi, że ilość dostępnych informacji na świecie ulega podwojeniu co 18 miesięcy. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że w Twojej pracy za półtora roku będziesz potrzebował dwa razy więcej danych, aby normalnie pracować. Mniej więcej tyle, że będzie dwa razy więcej informacji do przyswojenia w dwa razy mniejszej ilości czasu.

W takiej sytuacji bardzo łatwo o chaos i zawrotną, bezmyślną gonitwę myśli w Twojej głowie, a to może oznaczać zawodową i często także prywatną klęskę.

Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Rozwiązaniem tym jest umiejętność szybkiego czytania oraz znajomość technik zapamiętywania. Szybkie czytanie gwarantuje zdolność szybkiego i umiejętnego wyszukiwania potrzebnych informacji oraz szybkiego ich przyswajania, a znajomość technik zapamiętywania umożliwia trwałe zapamiętanie wszystkich tych informacji, które aktualnie są lub mogą być Ci potrzebne oraz przypomnienie ich sobie w dowolnie wybranym momencie.

Umiejętność szybkiego czytania będziesz mógł zdobyć poprzez lekturę ebooka pt.
"Szybkie czytanie dla wytrwałych" . A znajomość technik zapamiętywania zdobędziesz korzystając z ebooka pt. "Szybka nauka dla wytrwałych"

Paweł Sygnowski

komentarze (0) | dodaj komentarz

Amerykanie podobno widzieli go z Księżyca

czwartek, 30 listopada 2006 10:09



Amerykanie podobno widzieli go z Księżyca

autorem artykułu jest  Adam Topor

Obecny widok Wielkiego Chińskiego Muru pochodzi z okresu dynastii Ming).

Wyjeżdżamy z Pekinu na północ. Po około 40 kilometrach wyłania się zza horyzontu niewielkie pasmo gór Badaliang. Góry te nie są wysokie średnia wysokości dorównuje naszym "Górom Sowim", ale tu niedaleko Pekinu tworzą przełęcz Juyonguan. To tu właśnie zamyka owo pasmo górskie fragment muru, który z niecierpliwością zamierzamy obejrzeć.

Dostrzegamy w oddali zarysy muru Chińskiego. Swoim kształtem przypomina szarożółtego węża kłębiącego się i wijącego między wzniesieniami w gąszczu karłowatych krzewów porastających zbocza gór. Nie tworzy linii prostej wznosi się i opada, skręca się i wije. Za chwilę oplata nas i mamy fragmenty Wielkiego Muru dookoła przed i za sobą.

Nasz przewodnik Lao nie oszczędza nas w swych opowieściach o tym zabytku. Mur w tym miejscu ma prawie 10 metrów wysokości i jest szeroki na 10 osób stojących obok siebie. Policzyliśmy to szybko i wyszło nam jakieś 6 metrów. Gdy pokonywaliśmy strome schody wydawało mi się jakbym wspinał się na dach świata. Wokoło tylko góry i niekończący się mur. Co pewien fragment na murze znajduje się wieża, w której niegdyś odpoczywali broniący muru żołnierze armii wielkiego cesarza. Niestety już dawno stracił swoje znaczenie obronne.

Obserwując ludzi wędrujących po murze otrzymuję od małego chłopca niewielki zwój zapisanego papieru. To na pamiątkę (w chinach wszędzie można znaleźć kram z pamiątkami). Zaraz nasz przewodnik olśniewa nas treścią tajemniczego zwoju papieru. Okazuje się że jest to fragment słynnego poematu o "Wielkim Murze" poety z dworu cesarza Xuan Zhong TaiPo, który pisał:

"...Wielki Mur oddziela Wielkie Chiny od pustyni,
i ciągnie się niczym Wielki Wąż nieskończenie.
Ani po jednej stronie ani po drugiej
nie stoi żadne miasto, lecz wyrwane z domów
trzysta sześćdziesiąt tysięcy ludzi...


Prawdopodobnie chodzi tutaj o wielką cesarską armię. Ruszamy w dalszą wędrówkę po murze. Niektóre jego fragmenty są tak strome że doprawdy trudno się po nich wspinać. Nie dajemy jednak za wygraną i przeciwstawiamy się kamiennemu potworowi podążając do wieży na samym szczycie wzniesienia.

Kolejny dzień pobytu w Chinach zbliża się do końca. My jeszcze postanowiliśmy udać się do grobowca dynastii Ming. Wzdłuż "Świętej Drogi", którą jedziemy stoją liczne figury lwów, koni i demonów oraz postaci ludzkich.

--
Kultura i filozofia, tysiącletnie tradycje i mądrość wschodu to wszystko w Magazynie Kultura i Świat Chin

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ile cierpienia potrzeba?

środa, 29 listopada 2006 17:55



Ile cierpienia potrzeba?

autorem artykułu jest Teresa Maria Zalewska

Przez lata praktyki lekarskiej starałam się wytłumaczyć pacjentom mechanizmy kreowania choroby i możliwości, jakie potencjalnie tkwią w każdym z nas w kwestii zapobiegania rozwojowi patologii. Liczne seminaria i zajęcia warsztatowe prowadzone przez moją firmę ukierunkowane były i są na bardzo szeroko pojętą profilaktykę antychorobową. Obserwując ludzkie postawy nie sposób nie dojść do przekonania, że cierpienie jest jednym z najskuteczniejszych „narzędzi” wymuszających zainteresowanie własną osobą. Nierzadko prowadzi do powolnego procesu kształtowania nowej, bardziej troskliwej dla siebie samego osobowości lub wręcz do burzliwego rozwoju własnego.
Niestety mechanizm ten jest wielką rzadkością u ludzi, którzy wzrastali w "morzu cierpienia" - np. chorób, głodu itp. W moim artykule o bezradności wyuczonej opisuję doświadczenia Seligmana ( psy biorące udział w traumatycznych eksperymentach, nie szukały możliwości opuszczenia pomieszczenia, gdzie doznawały bólu pod wpływem rażenia prądem). Przewlekle chorzy ludzie zachowują się podobnie. Rzadko, kiedy są otwarci na wiedzę o własnych możliwościach walki z chorobą, a wręcz wybiórczo rozpoczynają konsekwentną pracę ze sobą w oparciu o holistyczne podejście do uzdrawiania. Oczekują raczej na ulgę, którą przyniosą inni lub cud szybkiego samoistnego rozwiązania ich problemu. Nie chcą rozumieć, że choroba jest szansą na zmianę postawy życiowej i może prowadzić do uzdrowienia wielu aspektów ich życia. Myślę, że podstawowym problemem jest tutaj brak wiedzy dotyczącej podstawowych mechanizmów funkcjonowania człowieka, która dla najwyższego dobra ogółu powinna być szeroko propagowana przez posiadających na ten temat wiedzę ludzi i otwarte na dobro człowieka media.
Ile cierpienia potrzeba, byśmy zrozumieli, że nasze życiowe doświadczenie, również to pełne bólu kreujemy sami i otworzyli się na wiedzę o możliwościach zmiany ciągu przyczyn i skutków ?
Na to pytanie odpowiedzmy sobie sami.


Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


--
Centrum OBK "Vega"


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



komentarze (0) | dodaj komentarz

Co przynosi szczęście

środa, 29 listopada 2006 9:24



Co przynosi szczęście

Zarówno przygotowaniom do ślubu, jak i samej uroczystości od wieków towarzyszyły różne zwyczaje i przesądy. nawet jeśli nie do końca się z nimi zgadzamy, warto je uszanować, choćby dla spokoju i dobrego samopoczucia rodziny.

Pierścionek zaręczynowy

Mężczyźnie starającemu się o rękę wybranki do głowy nie przychodzi, jak ważną decyzję podejmuje przy wyborze pierścionka zaręczynowego. Może bowiem na swoje małżeństwo sprowadzić łzy i nieszczęście, a może zapewnić mu trwałość i pomyślność. Pół biedy, jeśli w rodzinie jest pierścionek zaręczynowy noszony przez babkę lub matkę - pod warunkiem że była w małżeństwie szczęśliwa. Taki rodowy klejnot ma wartość sentymentalną, więc nikt nie będzie go o nic złego podejrzewał. Gorzej, jeśli wyboru należy dokonać u jubilera.

Pierścionek musi być wykonany z metalu szlachetnego i trwałego: złota lub platyny. Nie może być wysadzany perłami - oznaczają łzy (co potwierdza przykład miłośniczki tych klejnotów Barbary Radziwiłłówny). Najbardziej klasyczny kamień to brylant. W USA nie ma innego wyboru - zaręczynowy pierścionek musi mieć brylant i to ostentacyjnie wielki. W naszej tradycji dopuszczalne są także szafiry i szmaragdy (te drugie są równie kosztowne co szlachetne diamenty). Rubin może być traktowany niechętnie, wszak wyglądem przypomina kroplę krwi. Lepiej nie dawać go przesądnej narzeczonej (mniej podejrzliwi widzą w jego barwie symbol miłości). Opale bywają podejrzewane o sprowadzanie na właścicieli nieszczęść.

Pierścionek zaręczynowy wkłada się na serdeczny palec lewej ręki - prawa jest zarezerwowana dla obrączki.

Jaki klejnot wybrać i co on symbolizuje

miesiąc twojego urodzenia > kamień > znaczenie

styczeń - granat - stałość

luty - ametyst - szczerość

marzec - akwamaryn - odwaga

kwiecień - diament - czystość

maj - szmaragd - powodzenie

czerwiec - perła - zdrowie

lipiec - rubin - miłość

sierpień - chryzolit - szczęście

wrzesień - szafir - mądrość

październik - opal - nadzieja

listopad - topaz - wierność

grudzień - turkus - harmonia

Obrączki ślubne

Choć wybierając je, chciałoby się poprzymierzać te, które już zdobią palce naszych przyjaciółek, kuzynek czy mam - nie wolno tego pod żadnym pozorem robić.

Cudzych obrączek się nie wkłada - to wróżba niewierności. Własną obrączkę przed ślubem można oczywiście przymierzyć, ale nie należy tego robić zbyt często. Przesądy lubią, gdy wszystko dzieje się w swoim czasie - obrączkę nosi się od dnia ślubu i nigdy jej nie zdejmuje (wyłączając pewne sytuacje, takie jak zdjęcie rentgenowskie, opuchlizna palców w ciąży lub wykonywanie pracy, przy której nie wolno nosić żadnej biżuterii).

Data uroczystości

Jeśli ktoś chce wziąć ślub w innym miesiącu, może oszukać fortunę, odnajdując "r" w nazwie łacińskiej.

Najpopularniejsze miesiące ślubne to czerwiec, sierpień i wrzesień. Młodzi chętnie idą też do ołtarza w dzień Bożego Narodzenia lub w wielkanocny poniedziałek. Jeśli ktoś nie chce, by jego ślub był odprawiony "taśmowo", niech pomyśli o innym terminie. Przy okazji warto wiedzieć, że najlepsza pogoda zdarza się przy pełni księżyca.

Ślub należy brać w miesiącu, w którego nazwie jest litera "r". To zapobiega nieszczęściu.

Niedopuszczalnym miesiącem na ślub jest maj - w każdym języku nazwa tego miesiąca pozbawiona jest czarodziejskiego "r".

Buty

Przynajmniej na dzień przed ślubem buciki panny młodej powinny stanąć na parapecie okna, by zdążyło wejść w nie szczęście. W dniu ślubu w pantofelek powinno się wsunąć grosik - małżeństwo nigdy nie zazna biedy. Narzeczony nie może kupić narzeczonej butów! Ani nawet pożyczyć jej na taki zakup pieniędzy. Jeśli zapłaci za jej obuwie, ona go w nim opuści.

Szykowanie sukni

To jeden z najprzyjemniejszych obowiązków narzeczonej - podczas przymiarek może poczuć się jak prawdziwa księżniczka. Jednak w sukni ślubnej pod żadnym pozorem nie może się pokazać narzeczonemu - to przynosi pecha.

Jeśli panna młoda ma niezamężne siostry, lepiej niech nie mierzą ślubnej sukni szczęśliwej wybranki, bo grozi im staropanieństwo. Nikt nie udowodnił, że nieszczęście to przenosi się także na przyjaciółki czy dalsze kuzynki, ale po co kusić los? Przesądy wydają się tak samo dotyczyć sukien wypożyczanych i używanych. Ważne jest także, by bardzo ostrożnie wkładać na siebie suknię ślubną, tak by nic się nie rozpruło. Jeśli już zdarzy się taka przykrość, dziurki nie należy zszywać, a jedynie spiąć agrafką. Szycie wróży łzy i nieszczęścia. Przy okazji warto dodać, że biel jest raczej zarezerwowana dla młodych panien. Jeśli do ołtarza idzie wdowa lub osoba dojrzała, przebywająca od dawna w stałym związku lub posiadająca dziecko, powinna się raczej wystrzegać welonu i śnieżnobiałej sukni. Bardziej odpowiednio będzie wyglądała w beżu, różu, moreli.

Kompletowanie stroju

Praktycznie do sprawy podchodząc, najlepiej pożyczyć szal, welon lub łańcuszek, wybrać starą biżuterię, włożyć nowe buty, bieliznę i pończochy, a do nich - niebieską podwiązkę.

Zabawne, że cała troska o dobrą przyszłość nowożeńców ciąży na pannie młodej - pan młody ma się jedynie ubrać elegancko i odpowiednio do pory dnia. Ważne jest, by panna młoda w dniu ślubu miała na sobie coś nowego (to wróży dostatek), coś starego (wsparcie bliskich), coś pożyczonego (życzliwość rodziny męża), coś niebieskiego (małżonek dochowa wierności) i coś białego (czystość uczuć).

Niech słodko będzie

Żelaznym punktem weselnego programu jest ceremonia krojenia tortu przez państwa młodych. Odbywa się ona zawsze w obecności wszystkich gości zgromadzonych na uroczystości.

Ceremonię można usprawnić - młodzi nałożą tort tylko kilku najbliższym osobom, a kelnerzy pomogą im w rozdzielaniu reszty ciasta (trudno, żeby bohaterowie wieczoru kroili sami kilkadziesiąt kawałków). Skosztowanie tortu ma w sobie coś magicznego - gościom udziela się przez to szczęście państwa młodych. Dlatego czasem przesyła się odłożone porcje tortu co zacniejszym gościom, którzy nie mogli dotrzeć na ślub.

Jeszcze ryżem sypną na szczęście

Po życzeniach goście obsypują młodych ryżem i monetami. Zwłaszcza te ostatnie przynoszą wróżbę bogactwa i urodzaju, pod warunkiem że młodzi wyzbierają je co do grosza. Miłościwi goście powinni jednak pamiętać, że pannie młodej ubranej w gorset i halki może być niewygodnie zbierać grosiki. Garść monet zupełnie wystarczy, by zapewnić państwu młodym dobrobyt.

Chlebem i solą oraz...

Gdy młodzi zjawią się w sali weselnej, zostaną przez rodziców powitani chlebem i solą, a panna młoda może zostać zapytana o to, co woli: "Chleb, sól czy pana młodego?". Prawidłowa odpowiedź brzmi:

"Chleb, sól i pana młodego, żeby pracował na niego". Kawałek chleba należy umoczyć w soli i zjeść, a potem

ucałować rodziców.

Drugi zwyczaj to powitanie młodych dwoma kieliszkami - z wodą i z wódką. Młodzi wybierają każde dla siebie kieliszek i muszą go wypić do dna. Ten, kto dostanie wódkę, będzie rządził w małżeństwie. Potem tłuką kieliszki o podłogę, by zapewnić sobie szczęście. Ponieważ niedługo młodzi zostaną jeszcze uraczeni szampanem, którym wznosi się pierwszy toast, warto pamiętać, by pozostałe toasty traktować już tylko symbolicznie (wódka i szampan plus emocje - to może być zbyt mocny koktajl!).

Kto następny?

Podczas wesela koło północy nadchodzi czas na tzw. oczepiny. Nazwa nawiązuje do starego zwyczaju, kiedy to pannie młodej zdejmowano ślubny wianek, a zakładano jako statecznej małżonce czepek.

Oczepiny to atrakcja dla panien obecnych na weselu. Świeżo upieczona mężatka zdejmuje welon, zamyka oczy i rzuca welon za siebie w gromadę niezamężnych przyjaciółek. Ta z dziewczyn, która go złapie, pierwsza wyjdzie za mąż. Podobny zwyczaj dotyczy obecnych na weselu kawalerów - pan młody rzuca im swoją muszkę albo krawat.

Co łaska

W niektórych środowiskach przy oczepinach praktykuje się także zbiórkę pieniędzy "na wózek", rzecz jasna dla przyszłego potomka.

Ten zwyczaj ma różne warianty: czasem młodzi chodzą wśród gości z koszyczkiem i zbierają "co łaska", czasem siedzą i czekają, aż goście "kupią" od nich możliwość zatańczenia z panną młodą lub panem młodym (po wrzuceniu odpowiedniej kwoty do koszyczka trzymanego przez świadków). Nie wszędzie ten obyczaj jest dobrze widziany, wiele osób uważa, że niegrzecznie jest wyciągać pieniądze od gości. Lepiej zawczasu zorientować się, czy w obu rodzinach zbiórka "na wózek" będzie zaakceptowana.

"...i nie dopuszczę cię aż do śmierci"

Podczas składania przysięgi młodzi są tak stremowani, że łatwo o przejęzyczenia. Klasyczne już to "i nie dopuszczę cię aż do śmierci", zdarzają się także pomyłki w kolejności Ojca i Syna i Ducha Świętego, a nawet przypadki, gdy kobieta bierze narzeczonego... za żonę.

Wszelkie takie pomyłki wróżą dobrze. Jest jednak wyjątek. Przy wkładaniu obrączki nie wolno powiedzieć "amen" po "... przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Warto wiedzieć, że gdy panna młoda upuści obrączkę męża na podłogę, podnieść ją powinien ktoś inny, nie ona sama.

Kto tu rządzi

Przy ołtarzu trudno się często oprzeć wrażeniu, że pamięć wielu młodych zaprząta zapewnienie sobie palmy pierwszeństwa w małżeństwie.

Kto kogo okręci przy odchodzeniu od ołtarza, ten będzie w związku rządził. Czasem goście są świadkami rozpaczliwych przepychanek. Panna młoda ma przeważnie mniejsze szanse, bo ciągnie za sobą tren i welon.

Zródło : gazeta .pl

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mobbing- fala przemocy w szkole

wtorek, 28 listopada 2006 14:36



Mobbing- fala przemocy w szkole

autorem artykułu jest Adriana Michałowska

DEFINICJA MOBBINGU: Ofiara przez dłuższy czas jest wielokrotnie narażona na negatywne działania ze strony innej osoby lub osób.
Są to sytuacje, gdy ktoś wyrządza lub chce wyrządzić komuś krzywdę lub przykrość. Także działania które obejmują przemoc i agresję.
Mogą być werbalne (groźby, złośliwości), przemoc bezpośrednia fizyczna (uderzenia, pchnięcia, ograniczenie wolności), działania negatywne bez użycia słów i kontaktu fizycznego (grymasy, wrogie gesty, unikanie, zachowanie służące zirytowaniu lub zranieniu innej osoby).

Cechą charakterystyczną mobbingu jest nierównowaga sił. Atakujący ma pozycję silniejszą od ofiary.

Prześladowania mają formę bezpośrednią (otwarte ataki) i pośrednią (doprowadzenie do wyobcowania ofiary i odizolowanie od reszty uczniów).


EPIDEMIOLOGIA ZJAWISKA WEDŁUG BADAŃ SZWEDZKO- NORWESKICH
15% uczniów szkół podstawowych zetknęło się jako ofiary lub sprawcy (co 7 uczeń)
9- 10% było ofiarami
7% było sprawcami
1,9% ogółu uczniów było naprzemiennie sprawcami i ofiarami

pow.3% pada ofiarą mobbingu częściej niż raz w tygodniu

11,4% uczniów jest ofiarami z klas 3- 6
5,6% z klas 7- 9, czyli dwa razy mniej
Młodsi i słabsi są bardziej narażeni na represje!

60- 70% uczniów to zjawisko nie dotyczy! Oni mogą być pomocą przy redukcji mobbingu.


RÓŻNICE WZGLĘDEM PŁCI UCZNIÓW
Chłopcy są bardziej narażeni na szykany niż dziewczynki, szczególnie te bezpośrednie ataki.
Dziewczynki są narażone na bardziej zawoalowaną formę mobbingu.

60% dziewczynek szykanowanych jest przez chłopców
80% chłopców przez kolegów

Między chłopcami więcej jest agresji, co ma podłoże zarówno biologiczne jak i społeczne.


INTERWENCJA RODZICÓW I NAUCZYCIELI
40% uczniów z klas 1-6 i 65% z klas starszych mających problemy związane z mobbingiem twierdzi, że nauczyciele nie reagują na to nigdy lub prawie nigdy.
65% młodszych uczniów i 80% starszych twierdzi, że nauczyciele nigdy nie poruszyli z nimi tego tematu.
Podobnie odpowiadają szykanujący.
65% szykanowanych z klas 1- 6 i 45% z klas starszych twierdzi, że temat był poruszany w domu.


MIEJSCA GDZIE DOCHODZI DO MOBBINGU
Uczniowie, którzy szykanowani są w drodze do szkoły są też szykanowani w szkole.

W dużych miastach częściej problem ten jest znany i poruszany.

Brak zależności między skalą zjawiska a wielkością szkoły czy liczebnością klasy.

Istnieje korelacja pomiędzy większą liczbą dyżurujących na przerwach nauczycieli a zmniejszeniem się aktów mobbingu.


INNE WAŻNE KORELACJE
Uczniowie szykanowani przez dłuższy czas mają tendencje do bycia ofiarami.
Uczniowie agresywni zwykle tacy pozostają przez wiele lat.

Nie ma korelacji między niepowodzeniami szkolnymi lub słabymi wynikami w nauce a wzrostem agresywnych zachowań uczniów.
Średnia ocen prześladowanych i prześladowców jest zwykle trochę niższa od średniej klasowej.


ROLA RÓŻNIC ZEWNĘTRZNYCH
Chłopcy prześladowani w zasadzie nie różnili się zewnętrznie od grupy kontrolnej nie dręczonych kolegów.

Jedyna zewnętrzną cechą odróżniającą ofiary i sprawców była siła fizyczna. Sprawcy byli na ogół silniejsi od innych i ofiar a ofiary słabsze.

Prześladowcy mogą wykorzystywać odmienność w wyglądzie zewnętrznym ofiar ale to nie ona jest przyczyną szykan.


CHARAKTERYSTYCZNE CECHY OFIAR (dziewcząt i chłopców)

Typ pasywny:
- zatrwożona i niepewna bardziej niż inni,
- ostrożna, wrażliwa, nieśmiała, małomówna,
- reaguje płaczem, wycofuje się, ucieka,
- niska samoocena, źle oceniają siebie i sytuację,
- uważają się za głupie, nieatrakcyjne, nieszczęśliwe, zawstydzone,
- w szkole czują się samotne i opuszczone,
- zazwyczaj nie mają w klasie żadnego przyjaciela,
- nie są agresywne, nie drażnią innych,
- negatywnie nastawione do przemocy i jej narzędzi,
- chłopcy są fizycznie słabsi od kolegów, mają dobre stosunki z rodzicami.

Typ prowokujący:
- rzadszy od poprzedniego,
- problemy z koncentracją,
- niespokojni,
- wytwarzają atmosferę irytacji i napięcia,
- nadaktywni.


CHARAKTERYSTYCZNE CECHY SPRAWCÓW MOBBNINGU

Typ aktywny:
- agresja w stosunku do innych osób,
- zafascynowane przemocą i jej narzędziami,
- działają impulsywnie,
- mają potrzebą dominacji,
- nie współczują ofiarom,
- mają średnie lub wyższe niż inni mniemanie o sobie,
- chłopcy silniejsi od pozostałych, szczególnie ofiar,
- niski lub przeciętny poziom strachu i niepewności,
- przeciętnie popularni, otoczeni małą grupką wspierających kolegów.

Typ pasywny:
- nie przejmuje inicjatywy ale jest współsprawcą.


CO RODZI AGRESJĘ U DZIECI?
- emocjonalne nastawienie rodziców (negatywne, brak ciepła i bliskich więzi, agresywność do dziecka, kary cielesne ale i nadmierne przyzwalanie na wszystko, w tym zachowania agresywne, odrzucanie dziecka),
- charakter dziecka,
- brak należytej opieki i kontroli nad dzieckiem,
- panujące w domu stosunki między rodzicami (kłótnie, awantury, konflikty, szczególnie w obecności dziecka),
- wpływ mediów,
- brak reakcji oraz uświadomienia rodziców i nauczycieli.
Nie ma wpływu pochodzenie społeczne!

MOBBING JAKO FENOMEN GRUPOWY
- wpływ poprzez modelowanie zachowań osób ważnych i znaczących oraz naśladownictwo (społeczne zarażanie się),
- osłabienie hamulców moralnych lub kontroli nad własnym zachowaniem (obserwacja osoby nagradzanej za agresję),
- działanie lub bycie sprawcą pośrednim w otoczeniu grupy (rozmycie odpowiedzialności),
- zmiana oceny wobec ofiary szykan (wskutek ciągłych ataków jest ona postrzegana jako ktoś mniej wartościowy).

SPORADYCZNE DOCINKI LUB ŻARTY NIE SĄ MOBBINGIEM!




--
Adriana Michałowska - Psycholog duchowy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

komentarze (0) | dodaj komentarz

Hipnoza - czary czy nauka?

poniedziałek, 27 listopada 2006 18:13



Hipnoza - czary czy nauka?

Hipnoza wielu kojarzy się tylko z Zygmuntem Freudem lub magicznymi sztuczkami Davida Copperfielda. Niewielu jednak wie, że z powodzeniem wykorzystuje ją medycyna. Od 1958 roku w USA hipnozę włączono do programu szkół medycznych i wykorzystują ją lekarze wszelkich specjalności, od chirurgów plastycznych po stomatologów.

Brzmi to niewiarygodnie, ale według statystyk wielu lekarzy, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, zapoznało się z terapiami wykorzystującymi hipnozę. Według nieoficjalnych szacunków tysiące z nich, albo stosuje hipnozę, albo zatrudnia hipnotyzerów, ponieważ uważają, że hipnoza jest pożyteczna zarówno w diagnozowaniu jak i w praktyce klinicznej.

Trochę historii

Hipnozę na szerszą skalę „rozpropagował” Zygmunt Freud, ale po raz pierwszy nauka usłyszała o niej pod koniec XVIII wieku. Francuski uczony Mesmer przedstawił wówczas teorię, zakładającą istnienie dobroczynnego fluidu magnetycznego, który może być przenoszony z jednej osoby na drugą. „Leczniczy dotyk” stosowany przez uczonego miał doprowadzić do przełomu w leczeniu jego pacjentów.
Zygmunt Freud to kolejny naukowiec, który uległ hipnozie. Bardziej od samego zjawiska interesował go jednak aspekt poddania się w stosunku hipnotycznym i relacji hipnotyzer – podmiot. Freud szybko porzucił jednak hipnozę dla strumienia świadomości, luźnych skojarzeń, czyli psychoanalizy.
Pod koniec XIX wieku Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne poparło hipnozę, a na początku XX wieku za sprawą amerykańskiego psychiatry Miltona. H. Ericksona zaczęły rozwijać się techniki terapeutyczne pod nazwą "techniki ericksonowskie". Obecnie tzw. hipnoza ericksonowska jest bardzo popularna szczególnie w USA ale zaczyna być stosowana również w Europie.

Kilka definicji

Istnieje kilka definicji tego zjawiska. Najczęściej hipnozę określa się jako stan intensywnej koncentracji uwagi na określonej idei czy bodźcu sensorycznym, lub jako stan odprężenia i szczególnej podatności na sugestie. Zdaniem niektórych badaczy zagadnienia, hipnoza to naturalny, zmieniony stan świadomości. Osoba "wchodzi" w ten stan, w trakcie naturalnego procesu, który nie jest związany z jakimkolwiek bodźcem fizycznym czy przyjmowaniem jakichś substancji. Hipnozę jako metodę wykorzystuje się m.in. podczas leczenia chorób o podłożu psychosomatycznym - począwszy od redukcji stresu poprzez zwiększanie poczucia własnej wartości, nerwic, depresji, zaburzenia koncentracji i uwagi. Czasami wykorzystuje się ją w walce z nałogami, a nawet z zaburzeniami jedzenia.
Zdaniem niektórych lekarzy hipnoza pozwala zwiększyć skuteczność pracy terapeutycznej ponieważ wzmacnia w pacjentach poczucie własnej wartości, samowystarczalności i pewności siebie.

Jak to działa?

Co sprawia, że hipnoza działa? Znawcy tematu twierdzą, że to nie sama hipnoza leczy pacjenta, lecz pacjenta leczy się, gdy znajduje się on w stanie hipnozy. Nazywają ją „katalizatorem procesu leczenia”. Podczas seansu terapeuta przekazuje pozytywne sugestie, które „wpisują” się w podświadomość pacjenta i wywołują zmiany poprawiające stan zdrowia. Istnieje kilka poziomów hipnozy. Tzw. poziom hipnoidalny, lekka i średnia hipnoza, to stany w przypadku których pacjenci będą pamiętali wszystko, co powiedział im terapeuta, a wielu z nich może mieć wątpliwości, czy w ogóle zostali zahipnotyzowani. Głęboka hipnoza, somnambulizm i głęboki somnambulizm to stany, które powodują, że pacjent nie będzie pamiętał tego, co słyszał podczas seansu. Te stany mogą być wykorzystywane przy cięższych zabiegach, np. operacjach.

Zródło : Wirtualna Polska

Zdobądź prezent w postaci jednej z
500 promocyjnych płyt CD, o zawartości
wartej 632,50 zł
szczegóły : 
kliknij tutaj !

komentarze (0) | dodaj komentarz

Administracja forum phpBB2

poniedziałek, 27 listopada 2006 16:06



Administracja forum phpBB2


Aby wejść do panelu administracyjnego musimy się zalogować jako
użytkownik utworzony podczas instalacji. Po poprawnym
zalogowaniu pojawi się na samym dole forum link „Panel
Administracyjny”. Po kliknięciu i zalogowaniu się pojawi się nam
panel administracyjny naszego forum.
Po lewej stronie naszego panelu znajduje się lista z opcjami.
– Indeks Administracji – są to ogólne informacje o naszym forum.
– Strona główna forum – przeniesie nas do forum.
Fora:
– Zarządzaj – w tym miejscu możemy tworzyć nowe fora
i kategorie.
– Zezwolenia – pozwala ustanowić zezwolenia dostępu do
poszczególnych forów.
– Czyszczenie – pozwala wyczyścić wybrane fora.
Ogólne:
– Kopia zapasowa – pozwala stworzyć archiwum z danymi naszego
forum.
– Konfiguracja – pozwala skonfigurować nam nasze forum.
Najciekawszymi opcjami konfiguracyjnymi są:
a) Nazwa strony – to co wpiszemy w tym miejscu pokaże się na
stronie naszego forum jako nazwa.
b) Opis strony – będzie to tekst widoczny pod nazwą strony.
c) Wyłącz forum – bardzo przydatna opcja. Pozwala wyłączyć
forum dla użytkowników podczas np. prac administracyjnych,
aktualizacji forum czy też podczas tworzenia kopi zapasowej.
d) Włącz aktywację kont – każde założone konto będzie
wymagało aktywacji poprzez administratora bądź moderatora.
e) Prywatne wiadomości – opcja ta pozwala zrobić z naszego
forum pewnego rodzaju komunikator. Nasi użytkownicy prócz
pisania wiadomości na forum, będą mogli pisać między sobą
wiadomości niewidoczne dla innych.
Ogólne:
– Masowa korespondencja – pozwala na wysłanie wiadomości do
wszystkich naszych użytkowników.
– Odtwarzanie – odtwarzanie pliku z archiwum.
– Uśmieszki – konfiguracja tzw. Emotions.
– Cenzura słów – blokada niecenzuralnych słów.
Grupy: opcje związanie z zarządzaniem grupami użytkowników.
Możemy zmieniać ich ustawienia, nadawać uprawnienia moderatora
itp.

.Style: opcja ta pozwala nam ustawić nowy wygląd naszego forum.
Użytkownicy: w tym miejscu możemy tworzyć nowe rangi
użytkowników, blokować bądź zarządzać użytkownikami.
Ogólnie rzecz biorąc jest to moim zdaniem najlepsze darmowe
forum, jakie możemy pobrać z Internetu. Proces instalacji,
administracji czy też konfiguracji jest maksymalnie uproszczony
– a mnogość opcji pozwala ustawić praktycznie wszystko.

Zródło : Forum dyskusyjne - przewodnik od A do Z
Autor : Łukasz Peta
szczegóły : kliknij tutaj !

komentarze (0) | dodaj komentarz

Forum phpBB2

poniedziałek, 27 listopada 2006 14:01



Forum phpBB2

Forum phpBB2 jest chyba najbardziej popularnym skryptem forum
w całym Internecie – i do tego jak większość tego typu skryptów jest
w 100% darmowy. Skrypt jest tak napisany, żeby umożliwić jak
najprostszą jego modyfikację. Instalacja i konfiguracja jest
dziecinnie prosta – nawet początkujący użytkownicy komputerów
nie powinni mieć problemów z jego obsługą. Forum pozwala na
dogrywanie nowych stylów graficznych. Forum zostało tak
zbudowane, aby umożliwić obsługę nieograniczonej ilości forów,
kategorii, użytkowników, tematów i wiadomości. Zarządzanie forum
odbywa się poprzez panel administracyjny, z którego poziomu
możemy dodawać nowe fora, sprawdzać użytkowników – w tym
zmieniać ich uprawnienia, czy też blokować dostęp dla wybranych
użytkowników dla wybranych forów.
Forum posiada następujące wymagania systemowe:
– baza danych: MySQL 3.2x/4.x, PostgreSQL 7.x,Microsoft SQL
Server 7/2000, Microsoft Access (poprzez ODBC)
– PHP >3.1, zalecane 4.x
Działanie forum możesz zobaczyć tutaj:
http://demo.phpbb2.pl/forum, a panel administracyjny znajduje się
tu: http://www.phpbb2.pl/demo_admin

Instalacja i konfiguracja phpBB2

Na początek ze strony producenta: http://www.phpbb2.pl –
z zakładki „Download” wybieramy „Skrypt forum phpBB”
a następnie phpBB x.x.x – gdzie „x” to numer wersji (w chwili
pisania książki aktualną wersją była wersja 2.0.21). Po pobraniu
pliku forum należy je rozpakować (np. programem WinZIP,
WinRAR itp).
Po wypakowaniu plików z archiwum kopiujemy za pomocą Total
Commander'a wszystkie pliki z naszego forum na serwer.
Po skopiowaniu plików na serwer nadszedł czas na instalację
naszego forum. Na początek musimy wejść w program Total
Commander i zmienić prawa dostępu dla pliku config.php w naszym
forum. Aby to zrobić klikamy prawym przyciskiem na plik
config.php na naszym serwerze (aby zaznaczyć ten plik na
czerwono), a następnie z menu Plik ->Zmień atrybuty wpisujemy
w atrybut „666”.
Następnie wchodzimy na stronę, na którą skopiowaliśmy pliki, np
www.naszastrona.pl/adres_naszego_forum. Po poprawnym
wczytaniu strony ukaże się nam instalator naszego forum.

W formularzu musimy podać nasze loginy i hasła do naszej bazy
danych, prefiks dla tabel (przedrostek dla nazw tabel) itp.
Po poprawnym wpisaniu danych otrzymamy potwierdzenie
zakończenia instalacji. Instalator sam utworzył tabele w naszej bazie
danych.
Kolejnym krokiem jest ustawienie atrybutów dla pliku config.php na
644 – robimy to tak samo jak wcześniej z atrybutem 666.
Następnym elementem instalacji jest upewnienie się poprzez nasz
program FTP, czy katalogi „Install” i „Contrib” zostały usunięte. Jeśli
nie, to musimy to zrobić ręcznie.
Jeśli wszystko zrobiliśmy poprawnie, to nasze forum jest gotowe do
użytku.

Administracja forum phpBB2

Aby wejść do panelu administracyjnego musimy się zalogować jako
użytkownik utworzony podczas instalacji. Po poprawnym
zalogowaniu pojawi się na samym dole forum link „Panel
Administracyjny”. Po kliknięciu i zalogowaniu się pojawi się nam
panel administracyjny naszego forum.
Po lewej stronie naszego panelu znajduje się lista z opcjami.
– Indeks Administracji – są to ogólne informacje o naszym forum.
– Strona główna forum – przeniesie nas do forum.
Fora:
– Zarządzaj – w tym miejscu możemy tworzyć nowe fora
i kategorie.
– Zezwolenia – pozwala ustanowić zezwolenia dostępu do
poszczególnych forów.
– Czyszczenie – pozwala wyczyścić wybrane fora.
Ogólne:
– Kopia zapasowa – pozwala stworzyć archiwum z danymi naszego
forum.
– Konfiguracja – pozwala skonfigurować nam nasze forum.
Najciekawszymi opcjami konfiguracyjnymi są:

a) Nazwa strony – to co wpiszemy w tym miejscu pokaże się na
stronie naszego forum jako nazwa.
b) Opis strony – będzie to tekst widoczny pod nazwą strony.
c) Wyłącz forum – bardzo przydatna opcja. Pozwala wyłączyć
forum dla użytkowników podczas np. prac administracyjnych,
aktualizacji forum czy też podczas tworzenia kopi zapasowej.
d) Włącz aktywację kont – każde założone konto będzie
wymagało aktywacji poprzez administratora bądź moderatora.
e) Prywatne wiadomości – opcja ta pozwala zrobić z naszego
forum pewnego rodzaju komunikator. Nasi użytkownicy prócz
pisania wiadomości na forum, będą mogli pisać między sobą
wiadomości niewidoczne dla innych.
Ogólne:
– Masowa korespondencja – pozwala na wysłanie wiadomości do
wszystkich naszych użytkowników.
– Odtwarzanie – odtwarzanie pliku z archiwum.
– Uśmieszki – konfiguracja tzw. Emotions.
– Cenzura słów – blokada niecenzuralnych słów.
Grupy: opcje związanie z zarządzaniem grupami użytkowników.
Możemy zmieniać ich ustawienia, nadawać uprawnienia moderatora
itp. Style: opcja ta pozwala nam ustawić nowy wygląd naszego forum.
Użytkownicy: w tym miejscu możemy tworzyć nowe rangi
użytkowników, blokować bądź zarządzać użytkownikami.
Ogólnie rzecz biorąc jest to moim zdaniem najlepsze darmowe
forum, jakie możemy pobrać z Internetu. Proces instalacji,
administracji czy też konfiguracji jest maksymalnie uproszczony
– a mnogość opcji pozwala ustawić praktycznie wszystko.

Zródło : Forum dyskusyjne - przewodnik od A do Z
Autor : Łukasz Peta
szczegóły : kliknij tutaj !


komentarze (0) | dodaj komentarz

Jak samemu zorganizować swoje wakacje

poniedziałek, 27 listopada 2006 13:13



Jak samemu zorganizować swoje wakacje

autorem artykułu jest Wojciech Łącki

Czy warto to robić?
Na pewno już nie raz stawałeś(-aś) przed problemem zorganizowania sobie kilku dni zasłużonego urlopu w jakimś miłym miejscu w gronie rodziny lub przyjaciół.

Możesz takie zadanie powierzyć specjalistom: udać się do sprawdzonego biura podróży (internetowego lub w „realu”), zapłacić za organizację całej imprezy i za jakiś czas odebrać bilety na wyjazd. Jeżeli stać Ciebie na ten sposób rozwiązania zadania, to bardzo się cieszę – biura podróży też są potrzebne i na pewno wiele osób będzie wciąż korzystało z ich usług. W takim przypadku oszczędź swój cenny czas i nie czytaj dalej, ponieważ mój artykuł nie jest dla Ciebie :(

Jeśli jednak jest inaczej to chciałbym się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami w samodzielnym organizowaniu wypoczynku z wykorzystaniem wyszukiwarki, maila i telefonu, co jest wielką frajdą i nie wymaga żadnych specjalnych zdolności i umiejętności. Sam robię to z sukcesem już od kilku lat i do tej pory nigdy nie wróciłem z wakacji niezadowolony.

Ile możesz oszczędzić?
Zimą byłem z rodzinką na nartach w Austrii i w tym samym hotelu była grupa osób, dla których wyjazd organizowało biuro turystyczne. Wszystkie świadczenia mieliśmy identyczne: dojazd był własny, mieszkaliśmy w pokojach obok siebie i jedliśmy posiłki w tej samej restauracji - oni jednak zapłacili o prawie 20% więcej niż ja. Skąd ta różnica? Ja wysłałem maila bezpośrednio do hotelu, a oni do biura podróży. Co więcej, przed przyjazdem ja wpłaciłem tylko niewielką zaliczkę na rachunek hotelu, a oni musieli wpłacić całość kwoty w biurze. Jeżeli bym zrezygnował np. na dzień przed wyjazdem to tracę moją zaliczkę – a w ich umowie był zapis, że w takim przypadku tracą całą wpłaconą wcześniej kwotę.
Wypoczynek tańszy o 20% za jednego maila to chyba niezły wynik, prawda?

Jak już raz zrobisz to samodzielnie, to zobaczysz że nie jest to nic trudnego i będziesz się dziwił(-a), że do tej pory pozwalałeś(-aś) innym na podejmowanie decyzji za Ciebie. Taka jest prawda – zorganizowanie wypoczynku to proces, w trakcie którego trzeba podjąć szereg decyzji (mniejszych i większych, dotyczących np. miejscowości, rodzaju obiektu itd.), a to przecież Ty, a nie pracownik biura podróży, wiesz najlepiej, czego oczekujesz na wakacjach. Można próbować dokładnie określić swoje wymagania i przekazać je do biura podróży, ale zaręczam Ci, że wszystkiego nie jesteś w stanie przewidzieć. Czy chcesz, aby obcy Tobie człowiek miał decydujące zdanie o tym gdzie i jak Ty będziesz odpoczywać?

Jeżeli nie masz czasu na samodzielne poszukiwania, to zapraszam Ciebie do skorzystania z usług naszego portalu [url]http://wypoczynkowo.pl[/url].

Wypoczynkowo.pl to portal aukcyjny umożliwiający skontaktowanie osób szukających ofert wypoczynku z organizatorami wypoczynku w systemie "aukcji odwrotnej". W tego typu aukcji osoba poszukująca wypoczynku opisuje, jakiego rodzaju wypoczynku szuka, a w odpowiedzi zainteresowani organizatorzy wypoczynku wystawiają swoje oferty.

Pamiętaj jednak, że jest też druga strona medalu – odpowiedzialność. Nie będziesz mógł zwalić winy za nieudany urlop na innych – Ty podjąłeś(-ęłaś) decyzję i od Ciebie zależy jak spędzisz swoje długo wyczekiwane wakacje.

Kiedy i gdzie szukać ofert?
Kiedy szukać? – Oczywiście jak najwcześniej, ale bez zbędnej przesady.
Możesz co prawda liczyć na łut szczęścia i szukać oferty wypoczynku na dzień lub dwa przed planowanym wyjazdem, ale znacznie lepiej jest rozpocząć poszukiwania na miesiąc wcześniej. Jeżeli czytasz ten tekst, to z pewnością należysz do osób korzystających na co dzień z Internetu, poczty elektronicznej i miesiąc zapasu może wydawać się Tobie za długim okresem. Pamiętaj jednak, że nie wszyscy organizatorzy wypoczynku czytają przychodzącą pocztę codziennie – zdarzyło mi się dostać odpowiedź na moje zapytanie o ofertę po powrocie z urlopu!

Uzyskanie odpowiedzi na wysłane zapytanie po czterech lub pięciu dniach jest bardzo dobrym wynikiem, tak więc najczęściej występujący cykl wymiany korespondencji:
- Twoje pytanie o dostępność wybranej oferty;
- odpowiedź od organizatora wypoczynku;
- potwierdzenie zamówienia przez Ciebie.
- Wpłata zaliczki (jeśli jest wymagana);
zamyka się zwykle w 2-3 tygodniach, co po dodaniu tygodnia zapasu na dodatkowe pytania daje nam około miesiąca wyprzedzenia.

Na pytanie ‘Gdzie szukać ” odpowiedź wydaje się być oczywista: „W Internecie!”. Z moich doświadczeń wynika jednak, że nie wolno ograniczać poszukiwań wyłącznie do Internetu – może on być podstawowym miejscem do prowadzenia poszukiwań, ale jeżeli jest to możliwe to znalezione informacje należy zweryfikować przy pomocy innych źródeł.

Internet, jeden z największych wynalazków XX wieku (jeśli nie największy), został bardzo szybko dostrzeżony jako idealne medium reklamowo-ogłoszeniowe we wszelkich możliwych branżach, w tym w turystyce. Wszelkiego rodzaju organizatorzy wypoczynku mogą bardzo łatwo i stosunkowo tanio umieścić swoje oferty w Sieci, dodać przygotowane zdjęcia, opisy a nawet krótkie filmy i czekać na potencjalnych klientów.

Ten łatwy i tani sposób reklamowania się ma jedną poważna wadę – obecnie przeszkodą w dotarciu do potrzebnej informacji jest olbrzymia ilość materiałów udostępnionych w Sieci oraz ich słaba jakość. Często zdarza się, że firma traktuje reklamę w Internecie na zasadzie rakiety „odpal i zapomnij” - po „wrzuceniu do Internetu” informacji o swojej ofercie przez lata jej nie aktualizuje. Życie toczy się jednak dalej, zmieniają się ceny za usługi, dochodzą nowe usługi, zmieniają się numery telefonów, adresy a informacja o ofercie pozostaje niezmienna.

Firmy często zlecają reklamowanie swoich usług w wielu różnych współpracujących portalach, ale pamiętaj że miejscem, gdzie dane są najbardziej aktualne, jest zazwyczaj strona firmowa organizatora wypoczynku. Stronę firmową możesz bardzo łatwo rozpoznać po jej adresie internetowym – zwykle przynajmniej część adresu zawiera nazwę firmy (np. www.nazwa_firmy.pl). Dodatkowo, jeżeli firma ma własną stronę firmową, to świadczy o tym, że działalność w Internecie traktuje poważnie i jest duża szansa na uzyskanie odpowiedzi na zapytanie złożone mailem.

Wcześniej pisałem o weryfikowaniu zebranych danych przy pomocy innych źródeł niż Internet – warto zadzwonić pod podane numery telefonów, porozmawiać o szczegółach, by po przyjechaniu na miejsce nie rozczarować się. Przed rozmową przygotuj sobie zestaw pytań, a uzyskane informacje zapisz do porównania z innymi ofertami. W czasie rozmów i czytania ofert musisz pamiętać o tym, że usługi, które nie zostały opisane w ofercie, prawdopodobnie nie są świadczone. Organizatorzy wypoczynku maja zwyczaj bardzo dokładnie rozpisywać się na temat usług, które wchodzą w skład oferty, ale dyskretnie przemilczają te, które nie są świadczone. Przykładowo, jeżeli w ofercie nie jest opisane, że w pokoju jest WC, to najprawdopodobniej go nie ma. Nie wolno Tobie zakładać, że w cenie oferty dostaniesz usługi, które wydają się oczywiste dla Ciebie – lepiej zawsze się upewnij, czy jest tak w rzeczywistości!

Szukając ofert łatwo możesz się pogubić, z kim już się skontaktowałeś i jakie dostałeś odpowiedzi - warto jest zachować pewną systematyczność i zapisywać zebrane dane do prostej tabelki utworzonej w dowolnym edytorze zawierającej pola::
- Nazwa
- Miejscowość
- Cena
- Link/kontakt
- Uwagi

W trakcie zbierania danych mamy do czynienia z najróżniejszymi sposobami przedstawiania jednego z najważniejszych parametrów: ceny za pobyt. Zdarzają się ceny pobytu wyrażone jako: za osobę/dzień, za osobę/tydzień, za pokój/dzień itp., a czasami składają się z ceny podstawowej i dodatków. Ja cały koszt pobytu przeliczam do jednej „jednostki” czyli na osobę/dzień i w takiej postaci wpisuję w kolumnie „Cena”, co umożliwia to potem łatwe porównywanie ofert.
Z moich doświadczeń wynika, że musisz zebrać informacje o co najmniej 10 interesujących ofertach, aby z nich udało się Tobie wybrać tę właściwą. Pozostałe 9 ofert „odpadnie” z bardzo różnych powodów: braku miejsc w danym okresie, braku jakiejkolwiek odpowiedzi na zapytanie lub braku aktualnych danych kontaktowych. Okazuje się, że chociaż praktycznie wszystkie ogłoszenia o ofertach wypoczynku mają podany adres poczty elektronicznej do kontaktów, to ponad połowa nawet nie odpisuje na przesłane do nich pytania.


Jak szukać ofert.
W dobie Internetu nie jest problemem uzyskanie informacji – problemem jest jej nadmiar i wybranie z niego szukanych treści. W naszym przypadku proste wpisanie w wyszukiwarce Google haseł związanych z wypoczynkiem ( np. „urlop”, „wczasy” itp.) już nie wystarcza – każde z zapytań zwraca nam tysiące linków, których nikt nie jest w stanie obejrzeć. Dodatkowo należy pamiętać, że wyświetlane przez Google wyniki są sortowane według, ocenianej za pomocą skomplikowanych algorytmów, zgodności z zapytaniem. Im bardziej szczegółowe i konkretne pytanie - tym mniej wyświetlonych wyników, ale za to większy udział tych "trafionych".

Kolejność wpisywania szukanych słów kluczowych (tak nazywamy elementy zapytań) też nie jest bez znaczenia. Najważniejsze jest pierwsze słowo, potem ich istotność maleje, co oznacza że dla zapytania „wczasy morze” otrzymamy inną listę wyników niż dla zapytania „morze wczasy”.

Na pozycję wyniku na liście wyników wpływa nie tylko ilość wystąpień słów kluczowych w treści strony, ale również ilość innych serwisów internetowych, na których znajdują się linki do tej strony. Dodatkowo, właściciele witryn korzystają z możliwości reklamy w postaci linków sponsorowanych - pojawiających się zwykle z prawej strony listy wyników w wyszukiwarce. Są one wyświetlane tylko w przypadku, gdy wpisane do wyszukiwarki słowa kluczowe są takie same, jak wykupione przez właściciela reklamowanej witryny.

Czy wiesz że:
- 93 % Internautów poszukując nowych informacji w sieci korzysta z wyszukiwarek. (Forrester Research)
- Ponad 55% Internautów nigdy nie wychodzi poza pierwszą stronę wyszukiwania. (Netsprint.pl)
- Proces uzyskiwania pozycji strony firmowej na pierwszej stronie listy wyników wyszukiwarki to usługa „pozycjonowania strony”, za którą firmy płacą ciężkie pieniądze.


Nie zawsze więc po zadaniu pytania na początku listy znajdą się wartościowe dla nas wyniki – najczęściej na początku będą się znajdowały odpowiednio „wypozycjonowane” strony, często są to nie te, których szukamy.

Musisz też pamiętać, że wyszukiwarki nie mają na razie wbudowanej „sztucznej inteligencji” (chociaż już trwają prace nad takimi wyszukiwarkami), która odpowiada na pytanie użytkownika w języku naturalnym – na razie zapytania należy tak formułować aby odpowiadały treści, który może się znajdować na szukanej stronie.

Przydatne sztuczki w wyszukiwaniu ofert.
Żeby szybko i skutecznie wyszukać informację z dostępnego „szumu informacyjnego” oferowanego przez Internet musisz przestrzegać kilku naprawdę prostych zasad:

- rozważnie dobieraj wpisywane słowa kluczowe i ich kolejność. Wpisanie w okienku wyszukiwarki „wczasy morze” zwraca ponad milion linków – ich przejrzenie zajmie Tobie kilka lat. Najlepiej używaj co najmniej 3 słów kluczowych w zapytaniu. To daje najlepsze rezultaty.

- Jeżeli dokładnie znasz szukaną frazę np. nazwę ośrodka, do którego chcesz pojechać (bo np. ktoś ze znajomych polecił go Tobie), to szukaną frazę ujmij w cudzysłów (ma to sens jeżeli szukana fraza jest to więcej niż jedno słowo). W takim przypadku wyszukiwarka zwróci tylko takie strony, na których wystąpiła dokładnie taka fraza. Np. zapytanie bez cudzysłowu wyszuka wszystkie strony, na których w dowolnym miejscu wystąpiło słowo i gdzieś jeszcze słowo , natomiast z cudzysłowem zwróci tylko takie, na których te dwa wyrazy wystąpią w dokładnie takiej kolejności obok siebie;

- Wielkość liter w zapytaniu nie ma znaczenia, ale musisz pamiętać, że przeglądarka nie odmienia wyrazów – wpisanie szukanej frazy „wczasy morze Hel” NIE zwróci linków do stron, które zawierają tekst „Wczasy nad morzem na Helu”.

- Niestety nie możesz też wykorzystywać znaku „*” (gwiazdka) do zastąpienia dowolnych znaków. Z tego powodu, żeby dotrzeć do szukanych informacji, czasami będziesz musiał wpisać zapytanie na kilka sposobów;

- Poszukiwania możesz ograniczyć tylko do stron z danego kraju. Dla polskich stron wystarczy wybrać odpowiednią opcję pod okienkiem do wpisywania poszukiwanych słów (pod polem wyszukiwarki w Google jest opcja "Szukaj na stronach kategorii: Polski"), a dla stron z innych krajów przez dopisanie na końcu frazy „site:xx”, gdzie xx to kod kraju (np. at – Austria; de – Niemcy itd.).;

- Możesz ograniczyć listę wyników wykluczając słowa, które nie powinny wystąpić na szukanych stronach przez poprzedzenie ich ze znakiem „-„ (minus).

Uzyskanie kiepskiego wyniku przy pierwszym poszukiwaniu nie powinno Ciebie zrażać. Bardzo często pierwszy wynik jest tylko podpowiedzią, jak szukać dalej. Trzeba czasami pomyśleć, jak zmienić zapytanie, żeby za kolejnym razem uzyskać lepsze wyniki. Żaden automat nie zastąpi Twojego myślenia.

To tyle – bardzo dziękuję, za czas poświęcony na czytanie moich przemyśleń i doświadczeń. Mam nadzieję, że na coś się przydały – jeśli Ty również chciałbyś się podzielić podobnymi doświadczeniami, tak, to zapraszam do podzielenia się nimi na forum:
http://www.wypoczynkowo.pl/forum





--
Turystyczny serwis aukcyjny

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl


Zdobądź prezent w postaci jednej z
500 promocyjnych płyt CD, o zawartości
wartej 632,50 zł
szczegóły : 
kliknij tutaj !

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przeczytaj to, jeśli i Ciebie ogarnia zimowa chandra!

niedziela, 26 listopada 2006 13:47



Przeczytaj to, jeśli i Ciebie ogarnia zimowa chandra!

autorem artykułu jest Dariusz Skraskowski

Drogi czytelniku.

Coraz krótszy dzień, niedostatek słońca, chłód za oknem... Zaczyna brakowac sił i zaczynasz odkładać wiele rzeczy na później, odczuwać niekreśloną tęsknotę. Rzeczy, które dawały radość, zaczynają zdawać się jakieś obojętne. Jakoś nic się nie chce.

Brzmi znajomo?

Jeśli zaczynasz tracić energię do działania, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Możesz to zmienić. Jest na to bardzo prosty sposób. To mój ulubiony sposób na poprawianie sobie nastroju.

Czytanie inspirujących historii. To lubię. Wystarczy 10-15 minut czytania na głos jakiejś inspirującej lektury i zapominasz o smutku. Zaczynasz odczuwać, jak budzi się w Tobie życie i chęci do działania. Dostrzegasz wokół siebie wiele ukrytych skarbów, które do teraz skrywały się za zasłoną przyzwyczajenia. Prawdziwe diamenty: partner, rodzina, znajomi, praca, hobby ...

Zaczynasz odczuwać wdzięcznosć za to co masz.Otwierasz się na nowe możliwości. Dostrzegasz więcej i więcej wspaniałych okazji pozwalających spełniać pragnienia.

Moja ulubiona historia, która często pomaga mi doceniać to,co już mam, opowiada o perskim rolniku, który wyrusza w świat na poszukiwanie diamentów.

Zapraszam Cię do przeczytania historii, która rozgrzeje Twoją duszę.

DIAMENTOWE POLA

Nieopodal rzeki Indus mieszkał niegdyś perski rolnik - Ali Hafed.

Posiadał on duże gospodarstwo, w którego skład wchodziły sady, pola uprawne i ogrody. Był bogatym i zadowolonym z życia człowiekiem – jego zadowolenie płynęło z faktu, że był zadowolony z życia.

Pewnego dnia złożył mu wizytę sędziwy kapłan - mędrzec ze wschodu.

Kapłan usiadł przy kominku i opowiedział Ali Hafedowi historię powstania świata. Mówił, że wszechmogący wsunął palec w kłębiącą się mgłę i zaczął powoli obracać. Potem zwiększył szybkość ruchów, aż mgła przeistoczyła się w kulę ognia, która tocząc się przemierzała kosmos, przenikała kłęby mgły pochłaniając wilgoć, która zaczęła się skraplać, a potem spadła na powierzchnię ognistej kuli, chłodząc jej zewnętrzną powłokę.

Kiedy rozpalona masa wytrysnęła, a później szybko się ochłodziła - powstał granit; masa, która oziębiała się wolniej utworzyła srebro. A diamenty (mówił dalej kapłan) są skrzepniętymi promieniami słońca!

Oznajmił jeszcze rolnikowi, że diamenty jako najszlachetniejsze minerały stworzone przez Boga są tak cenne, iż za jeden kamień wielkości kciuka Ali Hafeda można by kupić całe państwo. Gdyby Ali Hafed posiadał kopalnię diamentów, mógłby osadzić
swoje dzieci na tronach wszystkich państw świata.

Tej nocy Ali poszedł spać jako biedak - był biedny, ponieważ był niezadowolony z życia, a był niezadowolony z życia, ponieważ myślał, że jest biedny. Przez całą noc nie zmrużył oka. Wciąż powtarzał - Muszę mieć kopalnię diamentów !!!

Następnego dnia obudził kapłana wczesnym rankiem i zapytał:

- Powiesz mi, gdzie mogę znaleźć diamenty?
- Po co Ci diamenty? (rzekł kapłan)
- Chcę być niezmiernie bogaty (przyznał uczciwie Ali Hafed)
- Słuchaj! (rzekł kapłan). Jeśli dotrzesz do rzeki, która płynie pomiędzy wysokimi górami, znajdziesz diamenty. Będą one ukryte w tych piaskach.
- Nie wierzę w istnienie takiej rzeki! (odparł Ali Hafed oczekując dalszych wyjaśnień)
- Zapewniam Cię, że jest wiele takich rzek, wystarczy tylko je odnaleźć.

Ali Hafed podszedł do okna. Utkwił wzrok w szczytach gór, które przylegały do jego posiadłości. W końcu postanowił:
- Wierzę Ci, pójdę!

Sprzedał swoje gospodarstwo, zabrał pieniądze i zostawiwszy rodzinę pod opieką sąsiadów, wyruszył na poszukiwanie diamentów.

Rozpoczął wędrówkę od zbadania najbliższych gór. Potem szukał w Palestynie. Na koniec przemierzył Europę. Kiedy już wydał ostatnie pieniądze, stanął w łachmanach u wód Zatoki Barcelońskiej w Hiszpanii i przyglądał się falom uderzającym o brzeg.
Wkrótce potem ten zrujnowany, nieszczęsny człowiek rzucił się w czasie przypływu w głębinę morza i na zawsze pogrążył się w odmętach.

Pewnego dnia człowiek, który zakupił gospodarstwo Ali Hafeda, zaprowadził do ogrodu swojego wielbłąda, aby go tam napoić. Kiedy zwierzę chłeptało przejrzystą wodę ze strumyka, następca Ali Hafeda zauważył na białym, piaszczystym dnie strumienia dziwny błysk. Wsunął dłoń do wody i wyciągnął z dna czarny kamień, w którego blasku zawierały się wszystkie kolory tęczy. Zabrał ten osobliwy kamień do domu i położywszy go na obramowaniu kominka, wrócił do swych zajęć.

W kilka dni później złożył mu wizytę ten sam sędziwy kapłan, który tu już niegdyś bywał. Kiedy starzec zauważył połysk jakiegoś przedmiotu na kominku, szybko ruszył w jego stronę.

- Tu jest diament! (wykrzyknął) Diament! Czy Ali Hafed powrócił?
- Nie (odparł nowy właściciel domu), a to nie jest żaden diament, ot zwyczajny kamień z ogrodu.
- Ja zawsze rozpoznam diament! (upierał się kapłan). Mówię Ci, że ten kamień jest diamentem! Wspaniałym diamentem!

Obaj ruszyli pośpiesznie w stronę strumyka, który przepływał przez ogród. Poruszyli dłońmi biały piasek na dnie i oto znaleźli więcej kamieni, z których każdy był jeszcze piękniejszy i cenniejszy od tego spoczywającego na obramowaniu kominka.

W ten sposób odkryto kopalnię diamentów w Golkandzie - najwspanialszą w dziejach - bogactwem swych skarbów przewyższającą nawet kopalnię srebra w Kimberli.

Przez dziesiątki lat każde wbicie łopaty w dno strumienia lub pobliską glebę, oznaczało wydobycie kolejnych klejnotów, które zdobiły korony monarchów.

Gdyby Ali Hafed pozostał w domu i zaczął kopać w swoim ogrodzie - zamiast tułać się po świecie - stałby się właścicielem diamentowych pól.

Na zakończenie mały prezent dla Ciebie. Jeśli dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebujesz skrzydeł, posłuchaj utworu „Diamenty”. To utwór motywacyjny inspirowany opowiadaniem „Diamentowe Pola”, który daje potężną dawkę energii.

Wyślij wiadomość - darmowy utwór motywacyjny DIAMENTY (mp3)
na adres graozycie@poczta.fm i otrzymasz link do darmowego utworu.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Autorem tego artykułu jest Dariusz Skraskowski, certyfikowany Praktyk NLP, autor
e-booka “Hipnotyczny telemarketing”, twórca „Gry o Życie”
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


--
Hipnotyczny telemarketing

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 111066

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Motywacja, rozwój osobisty, sposób na sukces - tutaj znajdziesz wiele ciekawych informacji...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 16.03.2009 18:20:29
  • autor: kita
  • treść: dziekuje osobie , kt...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:



Ciesz się z każdej chwili
swojego życia

Jakie jest Twoje życie?

Zapoznaj się z publikacją, która nada Twojemu życiu rumieńców. Nakłoni cię do zastanowienia nad tym, czy jest jakaś sfera, nad którą warto popracować. Sprawdź, jak na Ciebie zadziała ta publikacja.

Ciesz się z każdej chwili
swojego życia


pobierz






Statystyki

Odwiedziny: 111066
Wpisy
  • liczba: 769
  • komentarze: 43
Księga gości: 4
Bloog istnieje od: 1245 dni